strata 2009-11-20 22:22:10

Straciłam przyjaciela. Takiego prawdziwego i mi oddanego. Żałuję, że tak się stało jednak dokonałam wyboru, a jego konsekwencją jest strata A. Czuję się dziwnie z tym wszystkim. Bo z jednej strony uważam, że nasz związek nie ma przyszłości to z drugiej uwielbiałam nasze wielogodzinne rozmowy o filmach, muzyce o życiu, kiedy tłumaczył mi jaki błąd popełniam. Uwielbiałam jak śmiał mi się do słuchawki, kiedy opowiadał jakiś dowcip. Albo kiedy płakał mi w słuchawkę podpity mówiąc, że tego ogarnąć się na trzeźwo nie da....

Smutno mi. Nie mam teraz nikogo, komu mogę się zwierzać tak do bólu ani śmiać się do łez z głupiego dowcipu. Co ja zrobię?

Wczoraj odbyłam z nim pożegnalną rozmowę. Była długa a ja tak strasznie nie chciałam się żegnać. Powiedziałam, że uszanuję jego wolę zerwania całkowicie naszych kontaktów. Odpisał:

Moniś ja nie umiem być w kontakcie z kimś, do kogo czuję coś takiego, a kto jest dla mnie nieosiągalny... w dodatku świadomie nieosiągalny, kto mnie odrzucił ale mu sie ze mna fajnie gada, to wykracza poza moje pojmowanie

Uważa, że jest moim 3 miesięcznym nawykiem więc szybko o nim zapomnę..... Tak się jednak składa, że zapamiętam go na bardzo długo. Rzadko zdarza się taki ktoś z kim łączy Cię takie porozumienie. Kiedy w obliczu ostatniej rozmowy poruszane są nawet tematy Boga, wiary i życia. Do tej pory nie spotkałam tak inteligentnego człowieka z wrażliwym wnętrzem. Będzie mi go bardzo brakować.

I brakuje......

A. Mam nadzieję, że będziesz szczęśliwy najbardziej na świecie....

Tagi: strata

skomentuj (0)

Księga Gości
Znam od lat i cenię
Listy do A Listy do kogoś, kto nie był wart uczucia!
Miłość mojego życia młode małżeństwo
Indzia Zwyczajne życie rodzinki
Iceflame nowe miejsce Iceflame
Magda Poprostu świat Magdy