Kiedy zobaczyłam go z inną, całującego swoją ukochaną spadłam z chmur na ziemię. W momencie wróciłam do rzeczywistości. Czemu bowiem miałabym konkurować z lasencją o rozmiarze 36? To była lekcja a ja z niej wzięłam naukę. Już nie będę latać za facetem, nie będę robić z siebie idiotki. Koniec na tym i już. Widocznie to nie mój czas na miłość więc pora wziąć się za inne rzeczy.
Jedno wiem. Stan singielski mi zaczyna ciążyć. W niemal każdym mężczyźnie zaczynam widzieć potencjalnego partnera. To męczy i wściekam się na siebie za to. Co z tego, że wzbudzam jakieś tam zainteresowanie, skoro można na mnie tylko popatrzeć i na tym koniec?
Zaczyna mnie to wnerwiać. Jeszcze dziś niemal M wyżył się na mnie za swoje niepowodzenia. Kurcze co ja jestem jakaś bramka, gdzie można do niej strzelać gole? Wrrr! Dobrze, że z M szybko ochłonęliśmy i zaprosiłam go do mnie na seans filmowy. Obejrzymy Awatar. Weekend zapowiada się miło. Przynajmniej to.... Bo o reszcie nawet nie wspomnę...
Tagi: ....
skomentuj (1)